W odpowiedzi na emocjonalne wpisy firmy Boguś-BUS dotyczące rozstrzygnięcia postępowania na publiczny transport zbiorowy w powiecie lęborskim przedstawiam konkretne fakty. Mieszkańcom należą się informacje, nie narracje.
„Tańsza oferta została odrzucona” - to nieprawda.
Oferta Boguś-BUS nie została odrzucona w wyniku porównania cen, lecz dlatego, że nie spełniała warunków udziału w postępowaniu. Cena ma znaczenie dopiero wtedy, gdy oferta jest zgodna z wymaganiami. W tym przypadku - nie była.
Autobusy, a osoby z niepełnosprawnościami.
Część pojazdów zgłoszonych przez Boguś-BUS to autobusy turystyczne (klasa III), które:
• nie posiadają homologacji do przewozów regularnych,
• nie mają faktycznej przestrzeni wewnątrz pojazdu dla wózka inwalidzkiego,
• nie spełniają wymogów technicznych i bezpieczeństwa.
Oznaczenie siedzenia piktogramem nie czyni autobusu dostosowanym. Przewóz wózka w luku bagażowym nie spełnia żadnych norm.
To nie jest „opinia organizatora”, lecz obowiązujące prawo krajowe i unijne.
Rażąco niska cena.
Boguś-BUS zaproponował stawkę 1,99 zł za wozokilometr, czyli:
• ok. 45–46% mniej niż ceny rynkowe w regionie,
• mniej niż samo państwowe dofinansowanie (3 zł/wozokilometr),
• o ok. 40% mniej niż własna oferta tej firmy z grudnia 2025 r.,
• znacznie mniej niż stawki obowiązujące w 2025 r.
Po wezwaniu do wyjaśnień:
• zaniżono koszty paliwa poniżej danych producentów,
• pominięto leasing i ubezpieczenia,
• nie wykazano realnych kosztów wynagrodzeń,
• amortyzację policzono na poziomie kilkuset złotych rocznie.
To nie jest „oszczędność”. To cena niewiarygodna, która zgodnie z przepisami musi zostać odrzucona.
„Eliminowanie lokalnych firm” - kolejna manipulacja.
Odrzucenie oferty nie miało nic wspólnego z lokalnością firmy, a wyłącznie z:
• niespełnieniem wymagań technicznych,
• brakami formalnymi,
• zasadami uczciwej konkurencji.
Dodatkowo Boguś-BUS był już wykluczony z analogicznego postępowania w 2024 r. z powodu naruszenia zasad konkurencji, co - zgodnie z dokumentacją - miało znaczenie również w tym postępowaniu.
Emocjonalne narracje nie zmienią faktów ani obowiązujących przepisów. Decyzja została podjęta na podstawie prawa i odpowiedzialności za środki publiczne.







