Zdrowie i Uroda



AEROBIK CZY ZUMBA ? – CO LEPSZE NA ODCHUDZANIE

Zarówno aerobik, jak i zumba są zaliczane są do treningów aerobowych, opartych na intensywnej wymianie tlenowej, których celem jest poprawienie metabolizmu, a co za tym idzie – spalenie tkanki tłuszczowej. Ponadto aerobic i zumba poprawiają wydolność organizmu, w tym wzmacniają serce, dzięki czemu zmniejszają ryzyko wystąpienia wielu chorób, m.in. nadciśnienia tętniczego. A dzięki wydzielanym podczas ich wykonywania endorfinom, poprawiają także samopoczucie i obniżają poziom stresu.

Wadą aerobiku jest to , że większość treningów polega na wielokrotnym powtarzaniu serii ćwiczeń co jest męczące i monotonne. Dodatkowo niektóre ćwiczenia są dość trudne. W związku z tym łatwo się zniechęcić i przerwać ćwiczenia, nie osiągając zamierzonego celu.

Natomiast zumba też jest formą aerobiku, która łączy w sobie latynoskie kroki taneczne z elementami typowymi dla zajęć fitness. Właśnie to połączenie wyróżnia zumbę wśród pozostałych form aerobiku. Podczas zumby ćwiczy się m.in. do muzyki latynoamerykańskiej ,dzięki czemu wiele osób zapomina o tym, że ćwiczy i po prostu dobrze się bawi, a przy tym spala niemało kalorii. Poza tym w zumbie nie ma miejsca na monotonne i męczące powtórzenia ćwiczeń. Uczestnicy cały czas są w ruchu i ćwiczą najlepiej jak tylko potrafią, nie martwiąc się o to, że jakiś krok wykonują niedokładnie czy niedoskonale. W zumbie bardzo ważną rolę odgrywa zabawa, ponieważ w takiej atmosferze łatwiej znosi się większe obciążenia, a co za tym idzie – chudnie się zdecydowanie szybciej.


Kilka Zalet Zumby

  • Spalanie kalorii

  • Kształtowanie wszystkich partii mięśni

  • Szybki wynik i szybkie odchudzanie

  • Najlepszy sposób na pozbycie się stresu

  • Trening dla każdego

  • Większa świadomość własnego ciała



Leczenie morzem 

Łeba od 1974 roku należy do obszarów specjalnie chronionych. Został zatwierdzony profil leczniczy dla miasta Łeby, obejmujący choroby układu oddechowego, narządu ruchu, przemiany materii.

Słońce, wiatr, fale, słona woda – to dziś nie tylko błogie wylegiwanie się na plaży, to też leczenie morzem. Morski klimat działa bowiem jak lekarstwo. W wielu opracowaniach naukowych powtarzają się określenia dotyczące leczenia morzem, takie jak bodźcowość, mozaikowość, nasłonecznienie, wiatr.

Bodźcowość klimatu Łeby uważana jest za lepszą niż na Wyspach Kanaryjskich. Służy poprawie naszego samopoczucia. Zwiększona emisja leczniczych związków soli i jodu, działanie odbitych promieni słonecznych wpływają pozytywnie na zdrowie psychiczne.

Mozaikowość Łeby – jak twierdzi dr. Rabski, jest wynikiem częstych zmian w strefie przybrzeżnej gdzie występują piaszczyste mierzeje. Powiew chłodnego wiatru, nie mającego naturalnych przeszkód (jezioro Łebsko i Sarbsko ), a do tego jakby filtrowanego przez naturalne i chronione otoczenie (lasy sosnowe), natrafia na rozgrzane jak piec wydmy ruchome Słowińskiego Parku Narodowego. Wytwarza się wówczas naturalna różnica ciśnie, między morzem a lądem, którą możemy poczuć jako powiew przyjemnej bryzy morskiej. Zdaniem dr Rabskiego, nie ma lepszej bryzy niż w Łebie. Tych którzy nie mają przeciwwskazań lekarskich, te zmiany uodparniają.

Nasłonecznienie Łeby i pobliskich okolic jest o 45% większa niż np. na Śląsku. Przy czym duża, bo około 85% zawartość kwarcu w piasku, powoduje lepsze niż gdzie indziej odbijanie światła słonecznego, które z kolei jest lepiej asymilowane przez powietrze.

Wiatr – wiejący w Łebie (jest tylko 6 dni ciszy w roku) zwiększa dynamikę zmian atmosferycznych, co powoduje większe falowanie morza. Fale załamujące się po piaszczystych brzegach rozpylają w powietrzu sól i jod, czyli uruchamiają naturalny inhalator dróg oddechowych. Jeżeli cierpimy na uczulenia w okresie wysokiej emisji alergenów, należy jak najwięcej spędzać godzin na plaży. Morskie powietrze to nie tylko tlen, lecz także „nawilżacz oskrzeli i płuc”.

Brodzenie w falach, poprawia krwioobieg w nogach, leczy żylaki. Kąpiel w falującej wodzie to także lek na zaparcia (zanurzenia w okolicach pępka), wzdęcia , wzmocnienie pracy jelit.

Pozasezonowe pobyty nad morzem, szczególnie w okresie sztormów (wiosna-jesień-zima) działają jeszcze korzystniej na budowanie odporności naszych organizmów.
Ciekawostka:

duża dynamika zmian atmosferycznych sprawia, że półgodzinny spacer przy silnym wietrze, daje więcej niż 2-3 godziny na siłowni!

Materiał: Ewa Horanin , Elżbieta Dygowska